2010-02-06
I w życiu i w śmierci należymy do Pana. Ks. Tomek był darem Boga dla nas, dla naszej diecezji, dla wiernych Kościoła. Dziś nie żegnamy się z nim, ale mówimy do zobaczenia. O godz. 13:00 w Archikatedrze Lubelskiej bliscy, znajomi, a także biskupi i kapłani z roku zgromadzili się na mszy pogrzebowej ks. Tomasza Struzika.
On niósł ubogim i spragnionym Chrystusa, jednocześnie spełniał się i przeżywał radość kapłaństwa mówił w homilii abp Józef Życiński. Metropolita porównał życie ks. Tomasza do ziarna pszenicy. (1)
Abp Życiński przypomniał, że ks. Tomasz decyzje o wstąpieniu do seminarium podjął w liceum. Wcześniej – przypomina metropolita - brał on udział w pielgrzymce na Jasną Górę, włączał się w życie parafii poprzez działanie w Oazie, przy parafii Dobrego Pasterza włączał się także w Ruch Światło- Życie. Jako kapłan był otwarty na parafian i współbraci. Współpracował z drogą neokatechumenalną. W czerwcu 2001 r. ks. Tomasz poprosił o przygotowanie do misji wspomina abp Życiński. I zauważa, że umowa wtedy podpisana mówiła, że będzie on pracował tam 6 lat z możliwością przedłużenia. (2)
Za jego zrozumienie i gorące spojrzenie wiary dziękuję – mówi dalej abp. Dziękuje jego rodzicom i bliskim, którzy kształtowali jego powołanie. Dla nas pozostaje on symbolem życia pięknego, radosnego, w którym zapominając o sobie niósł radość innym. To jest prawo wzrostu ziarna, które obumierając staje się życiodajnym chlebem – kontynuował metropolita. (3)
W trakcie mszy list od współbraci, parafian i znajomych z Boliwii przeczytał ks. Tomasz Duda. W tych kilku słowach chcieliśmy połączyć się z rodziną i wyrazić ból po stracie przyjaciela. (4)
Wczoraj w intencji ks. Tomasza Struzika odprawiona była msza w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, gdzie ś.p. ks. Tomasz przygotowywał się do misji.
A my przypomnijmy, że ks. Tomasz Struzik święcenia otrzymał 29 maja 1993 r. w Lublinie. Był wikariuszem w par. pw. Wniebowzięcia NMP w Puławach, św. Maksymiliana w Lublinie, Trójcy Przenajświętszej w Krasnymstawie, św. Michała Archanioła w Lublinie. Zmarł 18 stycznia w Boliwii. DCH