Szwaczki zamojskiej Delii od wtorku prowadzą strajk okupacyjny zakładu. Ich konta świecą pustkami. Władze firmy zapowiadali, że zaległe pensje wpłyną już wkrótce, ale mimo obietnic szwaczki nie dostaną wypłaty za czerwiec. Za pracownikami murem staje lubelska „Solidarność”.
Jej przewodniczący, Marian Król jest przekonany, że prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie Delii, robi to nieudolnie. Sytuację pracowników ma poprawić licytacja majątku spółki. Komornik sprzeda biurowiec i hale produkcyjne należące do zakładu. To będzie zastrzyk finansowy na kwotę ponad 5 milionów złotych. Zarząd Delii ostrzega jednak, że jeśli pracownicy nie przerwą strajku, zakład zostanie zlikwidowany.
Protestują również pracownicy cukrowni Wożuczyn na Zamojszczyźnie. Z kilkunastu osób prowadzących głodówkę, 3 musiały jednak zrezygnować z tej formy strajku ze względu na problemy zdrowotne. Przypomnijmy, Krajowa Spółka Cukrowa chce wygasić produkcję w Wożuczynie i na miejscu cukrowni zorganizować zakład produkujący biopaliwa. Pracę może stracić około dwustu osób.