Łacina żyje i nadal jest przydatna w codziennym życiu - to opinia uczniów-młodych pasjonatów starożytnego języka. Licealiści z terenu województwa lubelskiego spotkali się w Lublinie na 27. olimpiadzie z języka łacińskiego.
Dzisiaj przystępują do pisemnej części, jutro wystartują w egzaminie ustnym. I chodzi nie tylko o gramatykę - podczas wojewódzkiego etapu olimpijczycy również sprawdzają swoją wiedzę z historii i kultury starożytnej. A tę - jak mówią - najlepiej poznawać w oryginale (1). Blisko 60-cioosobową grupę młodych pasjonatów do konkursu przygotowują ich szkolni nauczyciele. Wprawdzie status łaciny w polskich szkołach jest coraz niższy, to zawsze znajdzie się grono zainteresowanych. I - co tłumaczą opiekunowie olimpijczyków - to oni będą elitą inteligencji. Coroczną olimpiadę z języka łacińskiego przygotował Okręgowy Komitet Języka Łacińskiego i tradycyjnie odbywa się ona w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Na zwycięzców czekają nagrody książkowe, a na głównych laureatów - indeksy KUL-u i udział w ogólnopolskiej olimpiadzie. Ci, którzy przejdą kolejne etapy mogą liczyć na wyjazd do włoskiego Arpino i na zmagania z łacińskimi olimpijczykami z całej Europy. Ale już samo lokalne uczestniczenie w konkursie, to dowód na dużą wiedzę i pasję młodych - przyznaje Helena Błazińska, sekretarz komitetu (2). Jutro część ustna olimpiady, a potem nastąpią rozstrzygnięcia. MST