Serce dzwonu Michała Archanioła zabije po raz dziewiąty - misterium pamięci historycznego patrona miasta Lublin odbędzie się w przypadające dzisiaj imieniny świętego. Będzie mu towarzyszyła popołudniowa impreza aniołów.
Znajdujący się obecnie w Wieży Trynitarskiej dzwon św. Michała, to zabytkowa pamiątka po nieistniejącej już lubelskiej Farze. Dzwon przed dziewięcioma laty odzyskał serce i od tego czasu - tak, jak przed wiekami - rozbrzmiewa nad miastem.
Tradycyjne już uderzanie w dzwon św. Michała rozpocznie się w południe, a - zgodnie ze zwyczajem - ożywią go mieszkańcy Lublina - mówi jedna z organizatorek misterium, Aneta Nadolna z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN (1).
W tym roku Misterium pamięci św. Michała Archanioła wzbogacą imprezy popołudniowe. O 16.30 na lubelskim Placu Po Farze rozpocznie się „gra miejska”, która zaangażuje mieszkańców w obronę młodego serca dzwonu. Cała akcja będzie wymagała odszyfrowania kilku zagadek związanych z Michałem Archaniołem i jego związkach z Lublinem (2).
Punktem kulminacyjnym jutrzejszego wspomnienia św. Michała Archanioła będzie - również na lubelskim Placu Po Farze - tzw. „Fara Aniołów”. Ruszy o 19.00, z udziałem rozświetlonych aniołów - wyjaśnia Maria Kowalczyk z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN (3).
Dzwon św. Michała Archanioła należał do lubelskiej Fary od XIII wieku, czyli od czasu powstania świątyni. Od końca XVIII, Fara coraz bardziej niszczała i zaczęła grozić zawaleniem. Z powodu zniszczeń, w 1846 roku, pierwszy kościół Lublina został zburzony.
Kościół Farny ufundował w podziękowaniu książe Leszek Czarny, który - jak głosi legenda - pokonał Jadźwingów dzięki pomocy św. Michała. Po tym, jak najpierw książe zrezygnował z walki z najeźdźcą, Archanioł przyśnił się mu pod wielkim dębem, a we śnie wręczył mu miecz i nakazał wyruszyć przeciwko polskiemu najeźdźcy. Przepowiedział też, że będzie to zwycięska walka, co potem potwierdziło się w rzeczywistości. PAM