Apelują, jak co roku, strażacy. Niestety od lat historia się powtarza – płoną pola, łąki, nieużytki, często lasy i zabudowania. Strażacy od kilku dni coraz częściej muszą interweniować przy pożarach wywołanych wypalaniem traw.
Jak mówi kpt. Ryszard Starko rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie każde takie podpalenie jest groźne. Choćby, dlatego, że nigdy nie wiemy, kiedy wiatr zmieni kierunek. Wypalanie traw zanieczyszcza atmosferę i utrudnia również poruszanie się po drogach kierowcom. Gęsty dym ogranicza widoczność, w wyniku, czego, podobnie jak we mgle, dochodzi do wypadków i kolizji. Jak przypomina i podkreśla kpt. Starko wypalanie traw nie daje żadnych korzyści wręcz przeciwnie - przyczynia się do wyjałowienia gleby. Co więcej bardzo często jest (posłuchaj dźwięku)
Dodajmy, że za wypalanie traw czy nieużytków grożą wysokie kary. W przypadku, gdy występuje zagrożenie dla życia, to osoba odpowiedzialna za podpalenie może podlegać karze do 5 tys. zł grzywny. Gdy ktoś zostanie ranny grozi 8 lat więzienia. DCH